Just Cause 4 - PS4 - recenzja
Just Cause 4 - PS4 to pudełkowe wydanie gry akcji z otwartym światem, w której realizm ustępuje miejsca swobodzie, przesadzie i efektownemu chaosowi. To tytuł dla graczy, którzy lubią eksperymentować z możliwościami świata gry, wysadzać bazy przeciwnika na kilka różnych sposobów i traktować mapę jak ogromny plac do improwizacji. Seria Just Cause od lat kojarzy się z kinową przesadą, a czwarta część jeszcze mocniej stawia na spektakl: szybkie przemieszczanie się, nietypowe gadżety, pojazdy, eksplozje oraz sytuacje, które rzadko wyglądają tak samo przy kolejnym podejściu.
Otwarty świat zaprojektowany pod akcję
Najważniejszym elementem gry jest fikcyjne państwo Solis, duża mapa inspirowana Ameryką Południową, podzielona na zróżnicowane regiony. Są tu miasta, dżungle, góry, pustynne przestrzenie i instalacje wojskowe, czyli miejsca stworzone po to, żeby gracz mógł korzystać z ruchu, wysokości i otoczenia. Just Cause 4 nie próbuje być spokojną opowieścią o eksploracji. Świat jest przede wszystkim areną działań Rico Rodrigueza, bohatera znanego z zamiłowania do ryzykownych akcji, lotów na granicy kontroli i rozwiązywania problemów w sposób, który zwykle kończy się serią wybuchów.
To podejście dobrze widać w samym tempie rozgrywki. Gracz rzadko jest prowadzony jedną wąską ścieżką. Zamiast tego dostaje narzędzia i przestrzeń, a potem może sam zdecydować, czy chce zaatakować bazę od frontu, wykorzystać pojazd, zająć dogodną pozycję, czy po prostu wpaść w sam środek zamieszania i reagować na to, co się wydarzy. Gra najlepiej działa wtedy, gdy nie traktuje się jej jak realistycznej strzelanki, lecz jak dynamiczny sandbox akcji. Najwięcej frajdy daje obserwowanie, jak kilka prostych pomysłów zaczyna łączyć się w efektowną sekwencję: linka przyciągająca obiekty, spadochron, wingsuit, pościg, eksplozja i ucieczka w ostatniej chwili.
Gadżety, ruch i zabawa fizyką
Charakterystycznym znakiem serii pozostaje hak z linką, który w Just Cause 4 ma ogromne znaczenie dla sposobu poruszania się i walki. Nie służy wyłącznie do szybkiego przyciągania się do budynków czy pojazdów. To narzędzie, które pozwala manipulować obiektami, łączyć je ze sobą i tworzyć krótkie, często bardzo widowiskowe reakcje łańcuchowe. W połączeniu ze spadochronem i wingsuitem daje to niezwykle płynny model przemieszczania się. Zamiast zwyczajnie biec do celu, gracz może wzbić się w powietrze, przelecieć nad drogą, wylądować na dachu pojazdu albo przejść od pościgu do ataku bez długiego przestoju.
Właśnie ta mobilność jest jednym z powodów, dla których gra potrafi wciągać mimo prostych założeń fabularnych. Just Cause 4 opiera się na konflikcie z prywatną armią Black Hand, ale nie jest to tytuł, w którym scenariusz dominuje nad wszystkim innym. Fabuła nadaje kierunek i uzasadnia kolejne działania, natomiast główną atrakcją pozostaje sposób, w jaki gracz wykonuje zadania. Jeśli ktoś lubi gry, w których można testować granice systemów, robić rzeczy nie do końca przewidziane przez projektantów i czerpać satysfakcję z samego ruchu po mapie, tutaj szybko znajdzie swój rytm.
Spektakl, pogoda i skala zniszczeń
Czwarta część serii mocno wykorzystuje motyw ekstremalnych zjawisk pogodowych. Tornada, burze i gwałtowne warunki atmosferyczne nie są wyłącznie dekoracją, bo wpisują się w przesadzony, niemal filmowy styl gry. Potrafią zmienić sposób, w jaki wygląda dana scena, podbić poczucie skali i sprawić, że nawet zwykłe przemieszczanie się przez mapę nabiera większej energii. Nie chodzi tu o realizm meteorologiczny, lecz o dodatkowy element widowiska. Just Cause 4 najlepiej smakuje wtedy, gdy akceptuje się tę konwencję i pozwala grze robić to, w czym jest najmocniejsza: tworzyć sytuacje głośne, dynamiczne i czasem kompletnie absurdalne.
Model destrukcji oraz duża liczba obiektów do zniszczenia sprawiają, że przejmowanie placówek przeciwnika ma wyraźnie arcade'owy charakter. Gracz widzi cel, widzi instalacje, anteny, zbiorniki i pojazdy, a potem wybiera sposób działania. Czasem wystarczy kilka dobrze wykorzystanych elementów otoczenia, żeby cała akcja nabrała rozpędu. Innym razem plan szybko wymyka się spod kontroli, lecz właśnie wtedy gra bywa najbardziej zabawna. Nie każdy gracz będzie szukał w tym głębi taktycznej, ale osoby lubiące efektowną akcję i swobodę reagowania mogą spędzić sporo czasu na samym sprawdzaniu, co jeszcze da się zrobić.
Dla kogo będzie to dobry wybór
Just Cause 4 na PlayStation 4 najlepiej pasuje do osób, które oczekują od gry przede wszystkim wolności działania i widowiskowej rozrywki. To nie jest produkcja dla kogoś, kto szuka powolnej, realistycznej kampanii wojskowej albo mocno kameralnej historii. Znacznie lepiej odnajdą się tu gracze lubiący otwarte mapy, pojazdy, szybkie przemieszczanie się i zadania, które można rozegrać bardziej na własnych zasadach. Jeśli przyjemność z gry wynika dla Ciebie z eksperymentowania, robienia zamieszania i odkrywania nowych sposobów wykorzystania narzędzi, ten tytuł ma sporo do zaoferowania.
Warto też spojrzeć na to wydanie od strony praktycznej. To wersja pudełkowa na PS4, więc dobrze pasuje do biblioteki gracza, który woli fizyczne egzemplarze od samych wersji cyfrowych. Produkt jest nowy i fabrycznie zafoliowany, co ma znaczenie zarówno przy zakupie do własnej kolekcji, jak i wtedy, gdy gra ma trafić do kogoś w prezencie. Trzeba przy tym pamiętać, że okładka jest niemiecka, a gra działa w języku angielskim. Dla wielu graczy nie będzie to przeszkodą, szczególnie że Just Cause 4 opiera się głównie na akcji i czytelnym wykonywaniu celów, ale warto mieć tę informację przed zakupem.
Wrażenia z gry
Największa siła Just Cause 4 leży w momencie, w którym gracz przestaje grać zachowawczo. Gdy zaczyna korzystać z haka, łączyć go z lotem, porywać pojazdy, zmieniać plany w trakcie akcji i traktować bazę wroga jak zestaw ruchomych części, gra nabiera własnego charakteru. Nie chodzi wyłącznie o zaliczanie kolejnych zadań, ale o styl, w jakim się to robi. Czasem misja kończy się sprawnie i efektownie, czasem wszystko rozpada się w kontrolowany bałagan. Oba scenariusze pasują do tej serii, bo jej rdzeniem jest improwizacja.
To tytuł, który najlepiej sprawdza się w dłuższych sesjach nastawionych na swobodne działanie, ale można też wracać do niego na krótsze fragmenty, żeby wykonać kilka aktywności, przejąć kolejny obszar albo po prostu pobawić się ruchem po mapie. Regrywalność wynika tu nie tyle z bardzo rozbudowanych wyborów fabularnych, ile z systemów, które pozwalają za każdym razem rozegrać podobną sytuację trochę inaczej. Dla jednych będzie to lekka gra akcji do odprężenia po cięższym tytule, dla innych otwarty świat do testowania pomysłów i widowiskowych akrobacji.
Podsumowanie: To propozycja dla graczy, którzy lubią otwarte światy, szybkie tempo i akcję opartą na swobodzie, a nie na ścisłym realizmie. Najwięcej satysfakcji daje tu wykorzystywanie haka, wingsuita, pojazdów i otoczenia do tworzenia własnych, efektownych scen. Osoby szukające spokojnej, mocno fabularnej gry mogą nie wykorzystać pełni jej potencjału, ale fani dynamicznego sandboxa akcji powinni dobrze odnaleźć się w świecie Solis.