Super Bomberman R 2 - PS5 - recenzja
Super Bomberman R 2 - PS5 to pudełkowe wydanie gry akcji od Konami, która wraca do jednej z najbardziej rozpoznawalnych formuł zręcznościowej rywalizacji: położenia bomby, przewidywania eksplozji i błyskawicznego szukania bezpiecznego miejsca. To tytuł zbudowany na prostych zasadach, ale nie na płytkiej zabawie. Najlepiej sprawdza się wtedy, gdy przy jednej konsoli albo w sieci pojawia się kilku graczy, a każda runda szybko zamienia się w mieszankę planowania, refleksu i kontrolowanego chaosu.
Największą zaletą tej odsłony jest to, że nie próbuje komplikować Bombermana na siłę. Rdzeń pozostaje bardzo czytelny: poruszasz się po planszy, rozbijasz przeszkody, zbierasz ulepszenia i próbujesz tak ustawić bomby, aby przeciwnik nie miał dokąd uciec. Różnica między przypadkowym klikaniem a świadomą grą pojawia się jednak bardzo szybko. Liczy się zapamiętywanie zasięgu wybuchu, przewidywanie ruchu rywala, pilnowanie własnej drogi odwrotu i wykorzystywanie krótkich momentów, w których przeciwnik popełni błąd.
Klasyczny Bomberman z większą liczbą sposobów grania
Ta odsłona rozwija serię przede wszystkim przez różnorodność trybów. Klasyczny Standard jest najbardziej bezpośredni i najłatwiejszy do wytłumaczenia nowym graczom, bo opiera się na dobrze znanej walce na zamkniętej planszy. Grand Prix przesuwa akcent w stronę drużynowej rywalizacji, gdzie ważniejsze staje się współdziałanie i reagowanie na to, co robi reszta zespołu. Battle 64 pozwala wejść w większą rywalizację online, w której celem jest przetrwanie wśród wielu uczestników, a presja rośnie z każdą kolejną eliminacją.
Najciekawszą nowością jest tryb Castle. Dzieli on graczy na stronę atakującą i broniącą, a stawką są skarby chronione przez obrońców. Dzięki temu mecz nie polega wyłącznie na szybkim wysadzaniu przeciwników. Trzeba myśleć o układzie przestrzeni, blokowaniu przejść, zabezpieczaniu dostępu do celu i szukaniu luk w obronie. Ten tryb dobrze pokazuje, że prosta mechanika bomb nadal może prowadzić do zupełnie innych sytuacji, jeśli zmieni się cel rundy.
Duże znaczenie ma także edytor plansz dla trybu Castle. Możliwość tworzenia własnych układów, ustawiania przeszkód i dzielenia się etapami online sprawia, że gra nie kończy się na zestawie przygotowanym przez twórców. Dla osób lubiących eksperymentować z mapami to ważna część zabawy, bo pozwala sprawdzić, czy własny pomysł faktycznie działa w praktyce. Jedna plansza może faworyzować sprytnego obrońcę, inna wymuszać agresywny atak, a kolejna zamieniać mecz w serię małych pojedynków o kontrolę nad przejściami.
Rozgrywka, która najlepiej działa w towarzystwie
Bomberman zawsze miał w sobie coś z gry imprezowej, ale nie w tym sensie, że wymaga głośnej oprawy albo długich przygotowań. Jego siła polega na tym, że zasady można zrozumieć po jednej rundzie, a mimo to kolejne mecze potrafią wyglądać inaczej. Ktoś zagra ostrożnie i będzie czyścił planszę kawałek po kawałku. Ktoś inny zacznie od agresywnego ataku, szybko zbierze ulepszenia i równie szybko może zamknąć sobie drogę ucieczki. Właśnie z takich drobnych pomyłek i nagłych zwrotów akcji bierze się najwięcej śmiechu.
Wydanie na PS5 dobrze pasuje do krótkich sesji ze znajomymi lub rodziną. Gra obsługuje lokalną zabawę przy jednej konsoli, jeśli są dostępne dodatkowe kontrolery, a tryby online pozwalają rywalizować z graczami z innych miejsc. W przypadku sieciowej rozgrywki trzeba pamiętać o zasadach PlayStation Plus, ale sam charakter gry pozostaje ten sam: szybki start, krótka runda, natychmiastowa chęć rewanżu. To jedna z tych produkcji, które łatwo uruchomić między większymi tytułami, ale równie łatwo zostać przy nich dłużej, bo jeszcze jedna partia wydaje się naturalnym pomysłem.
Tryb fabularny i spokojniejsze poznawanie mechanik
Gra nie opiera się wyłącznie na rywalizacji wieloosobowej. Tryb fabularny pozwala przejść przez przygodę z Bombermanami i ich nowymi towarzyszami, Ellonami, bez konieczności od razu mierzenia się z innymi graczami. Nie jest to opowieść nastawiona na ciężki dramat czy rozbudowane wybory, lecz raczej lekka rama dla kolejnych wyzwań, planet i sytuacji, w których można spokojniej poznać mechaniki gry.
Dla nowych graczy tryb dla jednej osoby może być dobrym sposobem na oswojenie się z tempem rozgrywki. Pozwala poćwiczyć poruszanie się po planszy, wyczucie zasięgu eksplozji i korzystanie z ulepszeń bez presji natychmiastowej eliminacji przez bardziej doświadczonego przeciwnika. Dla fanów serii będzie to raczej dodatkowa zawartość niż główny powód zakupu, ale obecność takiego trybu sprawia, że gra nie jest ograniczona wyłącznie do spotkań ze znajomymi.
Klimat i tempo zabawy
Pod względem nastroju to nadal Bomberman: kolorowy, czytelny, lekki i nastawiony na natychmiastową reakcję. Plansze są zaprojektowane tak, by szybko rozumieć, gdzie można przejść, co da się zniszczyć i które miejsce za chwilę stanie się niebezpieczne. To ważne, bo przy większej liczbie bomb na ekranie gra mogłaby łatwo stać się nieczytelna. Tutaj chaos jest częścią zabawy, ale podstawowe informacje pozostają wystarczająco jasne, żeby porażka zwykle wynikała z błędu, ryzyka albo sprytnego ruchu przeciwnika.
Wibracje kontrolera DualSense mogą dodatkowo podkreślać rytm eksplozji, ale nie one są najważniejsze. Największą satysfakcję daje moment, w którym dobrze ustawiona bomba zamyka przeciwnika w pułapce, albo przeciwnie: gdy w ostatniej chwili udaje się uciec z korytarza, który wydawał się już stracony. Gra ma prosty język, ale potrafi budować napięcie z małych decyzji podejmowanych w ułamkach sekund.
Dla kogo gra ma najwięcej sensu?
To propozycja przede wszystkim dla osób, które lubią gry zręcznościowe z jasnymi zasadami i dużą dawką rywalizacji. Spodoba się graczom szukającym tytułu do kanapowego grania, rodzinnych pojedynków albo szybkich meczów online. Może też dobrze trafić do fanów starszych odsłon Bombermana, bo zachowuje rozpoznawalny rytm serii, a jednocześnie dodaje tryby, które dają więcej powodów do powrotu.
Nie będzie to natomiast najlepszy wybór dla kogoś, kto oczekuje filmowej kampanii, realistycznej oprawy albo bardzo rozbudowanego systemu rozwoju postaci. Ten tytuł stawia na coś innego: krótkie starcia, prostą naukę zasad, szybkie pomyłki i satysfakcję z coraz lepszego panowania nad planszą. Im bardziej gracz lubi dynamiczne pojedynki, w których porażka potrafi być zabawna, tym więcej znajdzie tu dla siebie.
Pudełkowe wydanie na PS5 będzie praktyczne dla osób, które wolą mieć grę fizycznie w swojej bibliotece i szukają tytułu, do którego można wracać przy różnych okazjach. To nie jest produkcja wymagająca długiego wprowadzenia ani kilkugodzinnej sesji, żeby poczuć jej sens. Wystarczy kilka rund, żeby zobaczyć, czy grupa złapie wspólny rytm, a jeśli tak się stanie, Bomberman potrafi bardzo szybko przejąć wieczór.
Podsumowanie: To wydanie najlepiej sprawdzi się u graczy, którzy cenią szybką, zręcznościową rywalizację i chcą mieć pod ręką grę dobrą zarówno na krótkie mecze, jak i dłuższe spotkania w większym gronie. Najmocniejsze strony gry to klasyczna mechanika, różnorodne tryby oraz Castle z edytorem plansz, który dodaje serii świeżości. Jeśli szukasz spokojnej, fabularnej przygody, to nie ten kierunek, ale dla fanów arcade, lokalnej zabawy i bombowego chaosu jest to bardzo sensowny wybór.